anesa-aneta blog

Twój nowy blog

Sto lat Irek :>*!

pf

Brak komentarzy

PKP! o tak!
jak nie urok to sraczka jakby to Justyna powiedziala ;>
wpizdu dosc, dosc basta!
noga boli jak chuj wie co, ale zajebiscie jest zyc nie umierac ;>
pozdr,

W rainie zapomnienia zatapiam swe smutki. Raz w zielonych oblokach, czasem w bialej mgle. Potem piekny sen, latam, swiat wiruje, nowe kolory. Sztuczna radosc. Slepe szczescie, co z tego to juz nie liczy sie. Spadasz w dol – mowia mi. Wiec czemu ma dusza unosci sie…
Mija sen, znika kraina. I znow wyrzuty…
CO JA KURWA ZROBILAM?!
Kiedys zyczlam marzeniami, teraz zyje wspomnieniami. Pieknymi, krotkimi chwilami, ktore czasem przychodza jak sen. Nie ma juz lez, jestem wyblakala i wiecznie szukam tego czegos. Trace ludzi, nie na zawsze, A, moze trafic do osrodka, a ja nie moge nic zrobic, nie moge pomoc, jak zwykle nie moge zrobic nic. A, przeciez wiesz jak to boli, wiec czmu mi to robisz? I tak bardzo nienawidze siebie za to…
Koniec roku za mna… Powinnam sakac z radosc, a jednak nie… Masakryczny dol… :(
Tak, tak… chodzi o niego :(

trzy dni tak wiele dla mnie znaczace… dziekuje Div ;*

Zastanawiam się, ile jeszcze jestem w stanie znieść. I czym jeszcze życie może mnie zaskoczyć. Nieustająca seria niefortunnych wydarzeń. Boże, pytam się Ciebie – ile jeszcze?? Dlaczego ja muszę tyle znosić? Czy wiesz, że kiedyś może mi zbraknąć sił i wtedy poddam się?
A jednak i tak, wiecznie wystawiasz mnie na próbę.
Dzieją się rzeczy, które nie sądziłam, że mogą mieć kiedykolwiek miejsce.
Bo za bardzo wierzyłam. Za bardzo ufałam. Ale koniec z tym. Tak, dorosłam.
Mimo że zniszczone zostało to, co udało mi się odbudować w sobie. Bo znów przerasta mnie wszystko wokół.
Zaczęłam znów nienawidzić świat. Nie mogę nawet patrzeć na niektórych ludzi.
A przecież tak niedawno udało mi się pokochać życie takim, jakim jest.
Czuję, że ta nienawiść zabija we mnie wszystko. Wszystkie uczucia.
Zaczynam robić rzeczy wbrew własnej woli
Nie dbam o to, co ze mną będzie. Taka obojętność do przyszłości. Do całego otoczenia. Boże, czy tak cudownie jest burzyć czyjś świat… burzyć do samego końca, po raz setny?
Czasami marzę o tym, by opuścić wszystkich i uciec jak najdalej z tego miejsca. Gdzieś, gdzie zacznę wszystko zupełnie od nowa. Sama, bez nikogo.
Samotność nie jest taka zła.
W końcu kiedyś była moją przyjaciółką.
„Samotnie słucham moich wspomnień,
O tym jak zawsze bardzo chciałam sobą być.
Nie wiem czy nisko już upadłam, zagubiłam się.
Nie mogę znaleźć dna.
(…)
I mimo to, że nikt mnie nie rozumie, oddycham szybko tak. Nie boję się! Chyba wolę dalej czuć to wszystko mocniej…”
ONA „Mimo wszystko”

!

Brak komentarzy

zaraz do szkoly i chwila prawdy…
brzuch boli ;(
brak humoru… brak checi ;(

zasokczona, ale negatywnie…
motto na dzis i reszte dni ” nie ma przyjazni ” ;) az milo ;)

Czasami nie wiem co myslec, czy moge widziec w Tobie przyjaciela czy wroga… Czy jestes soba, czy tylko kogos udajesz… Fak! Totalny dol, dawno tak sie nie czulam. Pierdolic wszystko i wszystkich! Miec wszystko w dupie, zyc marzeniami? Nie! Marzenia sie nie spelniaja, to tylko glupie zludzenia! Nigdy nic nie jest po mojej mysli, nigdy! A moze to ja jestem glupia blondynka? A moze suka? Jak pisac to pisac wszystko, a nie bawic sie w kotka i myszke… A tak na marginesie… Co to jest milosc? Glupia nierealna bajka :) To jest moja prosta i zwiezla odpowiedz…

Moze byloby inaczej gdyby istanila swietlana przyszlosc. Wszystkie ciemne zakamraki rozjasniajaca i duszy i serca. Jak balsam kojaca. Wtedy nie byloby miejca na zlosc, lecz nie wszystko da sie uleczyc kiedy we wszystkich sie zwatpilo i wlasne serce utracilo…

potrzeba?

Brak komentarzy

potrzeba napisania notki, potrzeba wygadania sie…
zwięźle: mial byc zajebisty sen a jest dol …
dobranoc

Rozglądam w sobie się i widzę coraz mniej. To niemożliwe, ale nie ma tutaj mnie. Znajoma każda myśl wydaje nagle się i każde słowo słyszę zanim powiem je. Ja jestem już obok gdzieś i patrzę jak bardzo, bardzo powoli zamieniam się w Ciebie. Powoli w Ciebie zmieniam się, choć jeszcze nie wiem, czy już tego chcę. Znów mówisz do mnie coś co ja powiedzieć chcę, a kiedy milkniesz, wtedy ja milczę też, lecz kiedy zmienię się do końca w Ciebie już… Czy się nie boisz że zostaniesz tu sam? Bo jestem znów obok gdzieś. Patrzę jak bardzo, bardzo powoli zamieniam się w Ciebie. Powoli zmieniam się, choć jeszcze nie wiem, czy już tego chcę.

p.s czas plynie i plynie magiczne dni ;)
A ja jedno dodam ze pozdrowic Gosiaczka chce :*


  • RSS